Sprawdź słowo
Kołobrzeg30
września
Kołobrzeg 30- 1 października III Otwarte Mistrzostwa KołobrzeguMistrzostwa Regionów 2017
Nowe Miasto Lubawskie 7
października
Nowe Miasto Lubawskie 7- 8 października XX Mistrzostwa Warmii i MazurMistrzostwa Regionów 2017
Łódź14
października
Łódź 14-15 października XXIII Mistrzostwa Łodzi
Gdańsk
Jaworzno
Racibórz
Wrocław
Poznań
Komplet zwycięstw Michała Alabrudzińskiego w Gdańsku16 - 17 września 2017 — II Otwarte Mistrzostwa GdańskaWyniki
galeria
Komplet zwycięstw Michała Alabrudzińskiego w GdańskuRekordową liczbę, osiemdziesięciu osób, zwabił morski turniej w Gdańsku. Kampusowy gmach uniwersytetu stanowił z pewnością jedną z najbardziej inspirujących architektur w jakiej przyszło potykać się scrabblistom. Ale do rzeczy, didaskalia na dłuższą metę są nużące. Rywalizację zdominował, zgodnie z przewidywaniami, Michał Alabrudziński. Nawet 458 punktów w finałowej partii nie dało w niej zwycięstwa rosnącej gwieździe scrabble Kacprowi Zegadle. Brąz, po piorunującym finiszu z odległych miejsc, wyrwał z rąk (czy z nóg — w końcu to kwestia podium) "Rydzowi", Paweł Jackowski. W efekcie „Aniołek” czy, dla wybranych, „Niołek”, poszybował w nieznane nikomu wyżyny rankingu, pod 165 punktów.

Nagród jednak było w bród. Zacznijmy od „Debeściar”: Irena Sołdan, Natalia WoźniakMałgorzata Deszczyńska otrzymały nagrody dla najlepszych kobiet. Okulary ufundowane przez EuroOptic + świecidełka.

Kolejny konkurs dotyczył bród. Trzech brodaczy: Radosław Jachna, Krzysztof SporczykRafał Wesołowski otrzymali zestawy kosmetyków do brody, ufundowane przez Pana Drwala.

Było również trzech wilków morskich ("skok tygrysa") Lech Boszko, Michał Mikołajczyk, Adam Grzelec otrzymali akcesoria do notebooka. Najlepszym gdańszczaninem okazał się Lech Boszko (debiutował w Gdańsku'12). Najlepszy debiut — Justyna Sławińska. Statuetka + 200 zł, (nowa gdańska klubowiczka, pierwszy raz widziała planszę i zegar na jedynym spotkaniu w klubie, na turnieju drugi raz — grała tylko w Internecie). Zdolna bestia! Najmłodszym graczem był Jacek Remizowicz, otrzymał planszówkę Trefla i super scyzoryk.

Najciekawszy morski ruch ułożyła Sylwia Łada- "toń" — piękny plecak na komputer — morski rzecz jasna :). Najdroższy barani ruch, "zabeczę" za 83 punkty, położył Mieczysław Pastuszak — 100zł ufundował anonimowy klubowicz. Nagrodą im. Miłosza Wrzałka za 4 miejsce (100 zł) obdarowano Stanisława Rydzika — ufundował inny anonimowy klubowicz, który niedawno nagrodę taką wygrał. Pozostałych uhonorowano dziesiątkami drobnych upominków.

Oczywiście chapeau bas dla sponsorów:
Uniwersytet Gdański, Visline, Trefl, EuroOptic, Pan Drwal, House of Bikes, klub F-16, anonimowi sponsorzy, Piekarnia "Kidzińscy"- kawa i ciasto.

Organizował turniej Klub F-16 przy wsparciu Wydziałowej Rady Samorządu Doktorantów Wydziału Chemii UG i Koła Naukowego Ochrony Środowiska Wydziału Chemii UG.

Niczego nie zabrakło. Były kanapki, słodkości i picia do woli. Organizatorzy spisali się na medal. Pozostaje mieć nadzieję, że za rok frekwencja przekroczy stu uczestników.

Ahoj przygodo…
relacja: Sylwia Buks
Jeden turniej, wiele rozstrzygnięć...09 - 10 września 2017 — XII Mistrzostwa Jaworzna w ScrabbleWyniki
galeria
Jeden turniej, wiele rozstrzygnięć...Energicznie wstała od stolika i podeszła do mnie. Uśmiechnięta, radosna, promienna. W ręku ściskała pasek papieru, jej przepustkę.
- Wiesz, co się stało? — Spojrzała na mnie spod swych kasztanowych włosów. Głos miała pewny, choć nasycony emocjami.
- Wiem – Tak. Tak, myślałem, że wiem wszystko. Ale znałem tylko efekt, finał, zwieńczenie drogi. Nie wiedziałem, że ta droga trwała aż 12 lat. Bardzo długich lat…


Gdyby pisano scrabblowe powieści tak mogłoby być opisane pierwsze z rozstrzygnięć jaworzniańskiego turnieju. W ostatniej rundzie na trzecim stole Justyna Górka pokonała Mariusza Wrześniewskiego, zdobywając w ten sposób Mistrzostwo Regionu Południowego, co — zgodnie z regulaminem tego cyklu — gwarantuje jej prawo gry w fazie finałowej zbliżających się Mistrzostw Polski. XII Mistrzostwa Jaworzna były też ostatnim w 2017 roku turniejem mającym status zawodów Grand Prix Polskiej Federacji Scrabble. Także w tych rozgrywkach można było zdobyć (tym razem trzy) „wejściówki” do ostatniej fazy MP. Jedną z takich nagród zapewnił sobie już wcześniej Michał Alabrudziński. O kolejne dwa prawa występów w Sochaczewie walczyli w Jaworznie Bartosz Morawski, Dominik Urbacki, Krzysztof Obremski i Kamil Górka. I to gwarantowało dodatkowe emocje na naszych zawodach.

W sobotę zaczęliśmy w 66 osób, poddani opiece doświadczonych organizatorek z Miejskiego Centrum Kultury i Sportu, z niezastąpioną Anetą Szczyrzycą na czele. Pośród różnych dodatkowych atrakcji szczególnym zainteresowaniem cieszyła się możliwość przeżycia profesjonalnego masażu, w specjalnym namiocie ustawionym na sali. Chwilami była tam kolejka.

Pierwsze sześć rund należało do Dominika Urbackiego. Najpierw w czołówce, później na czele, w połowie zawodów był jedynym niepokonanym graczem z imponującym dorobkiem małych punktów. Kończył jednak sobotę porażką i następnego dnia, po dwóch kolejnych przegranych, wygłosił sentencję – Czarna niedziela zaczęła się wczoraj.

Niedziela należała do blogerów „Trzeciego Blanka”, Bartosza Morawskiego i Krzysztofa Obremskiego.

Zasiedli ze sobą do partii bezpośrednio w 10 kolejce, podczas której leciutką przewagę osiągnął Krzysztof. Bezlitosny „duńczyk” zmusił ich do kolejnej gry w rozstrzygającej, dwunastej rundzie.

Bardzo, bardzo długo toczyli tę rozgrywkę. Ze zmiennym szczęściem – w pewnym momencie już głosiłem w bezpośredniej relacji prawie, prawie zwycięstwo Krzysztofa. Ale los, przewrotny los, pozwolił Bartkowi ułożyć kolejną premię, Krzysztofowi sypnął zaś płytkowym „żużlem”. Różnicą 9 małych punktów zwyciężył Bartek i tym samym odniósł dwa triumfy: w XII Mistrzostwach Jaworzna oraz w cyklu Grand Prix. W międzyczasie drugi stopień podium zapewnił sobie Kamil Górka, przybity zaś Krzysztof skomentował trzecie miejsce myślą: „Zwycięstwo albo śmierć”. Teraz nastąpiła chwila szybkich wyliczeń i kolejne hitchcockowskie rozstrzygnięcie, Krzysztof i Dominik mają identyczną liczbę zdobytych punktów w cyklu Grand Prix… Ale regulamin przewidział taką możliwość – trzecie miejsce i gra w Sochaczewie dla Dominika, który zdobywał punkty w większej liczbie turniejów.

Długo trwało wręczanie nagród, bo to i nagrody dla lokalnych graczy przygotowano, najlepszego juniora (Szymon Stępień zajął 13 miejsce), najlepszej debiutującej osoby (wśród trójki takich graczy najskuteczniej grała Patrycja Kuśnierczyk). Justyna Górka szczyciła się najdroższym ruchem (węszycie, 185 punktów), dwanaście osób zwyciężało w każdej z rund w konkursie na słowo zaczynające się od kolejnych liter JAWO(RZ)NO MCKIS. Sędziów zawodów (towarzyszyła mi Iwona Skubis) szczególnie zaciekawił konkurs poetycki, w którym należało opisać mową wiązaną swoje dwie pasje, w tym jedną związaną z żonglowaniem literkami – laury poetyckie przypadły Joannie Brychcy.

Jeśli chcecie przeczytać jej wiersz, poznać więcej złotych myśli wypowiedzianych na turnieju i w ogóle poczuć atmosferę Jaworzna – zapraszam do zakładki przebieg w wynikach turnieju i lektury zawartych tam komentarzy.

Dziękuję jeszcze raz Anecie, Gabrysi, Bernadecie oraz innym osobom dbającym o nasze samopoczucie – było znakomicie. Specjalne moje podziękowania dla Iwony Skubis oraz tajemniczego obserwatora turnieju z Chin. Za rok w Jaworznie – obecność obowiązkowa.
relacja: Maciej Śliwa
Jedna siódemka wygranej nie czyni02 - 03 września 2017 — VIII Ogólnopolskie Mistrzostwa Raciborza w ScrabbleWyniki
galeria
Jedna siódemka wygranej nie czyniJeśli grasz na turniejach scrabble i mieszkasz w centralnej Polsce, masz szansę poznać prawie wszystkie jeżdżące na turnieje Polskiej Federacji Scrabble osoby. Trochę inaczej jest, gdy zdecydowanie bliżej ci do morza niż gór (i na odwrót). Są scrabblistki i scrabbliści, których zupełnie nie znamy my, mieszkańcy południa, są gracze i graczki, których stopa nigdy nie stanęła na północnych turniejach. Zawsze podziwiałem te nieliczne osoby, które decydują się na podróż przez cały nasz kraj, aby spędzić kilkanaście godzin nad zielonymi planszami.

Osiem razy, w trwającej od 2006 ich scrabblowej przygodzie z turniejami PFS, takie wyprawy przedsięwzięli wspólnie Dorota i Dariusz Kuciowie ze Stargardu. Dziewiątą (ponad pół tysiąca kilometrów od ich miejsca zamieszkania) zaplanowali do Raciborza, na ósmą edycję mistrzostw, organizowanych przez Raciborski Klub Scrabblowy „Szkrab”.

Do tych zawodów, jeśli zaglądnęliście kiedyś do klasyfikacji medalowej, ostatnie w niej miejsce zajmował Darek, z jednym skromnym brązem wywalczonym w 2015 roku w Świnoujściu. Ale przyszedł czas na zmiany…

W sobotę i niedzielę o scrabblowych triumfach marzyło w Raciborzu 60 osób. Wrażenie na wszystkich robiły już na wejściu stoły uginające się od przygotowanych nagród. Jak zwykle energia Teresy Zalewskiej, Marcina Kurowskiego i Bożeny Guział oraz ich współpracowników, skutkowała perfekcyjnym przygotowaniem do zawodów. Doceńmy to, bo czasem słowa „jak zwykle” brzmią nam tak, jakby coś było naturalnym zjawiskiem. Ale to „jak zwykle” zawsze potrzebuje tyle samo pracy i wysiłku ze strony organizatorów.

Najbliżej wejścia nad zgromadzonymi dobrami rozpościerał się wielki koc, opatrzony dwiema karteczkami: „Konkurs Duży” i „Konkurs Mały”. Te tajemnicze nagrody przygotował Piotr Kozak, kolejny scrabblista z Raciborza, który przygotował nagrody dla 30 osób. Trzeba było tylko w kolejnych rundach układać rzeczowniki związane z grami lub słowa zaczynające się na literę zawartą w słowie „grajcie” i zawierającą ponadto polskie litery ze znakami diakrytycznymi. Dziękujemy Piotrze! Wysiłek kolejnych sponsorów (bardzo proszę o zerknięcie na stronę informacyjną turnieju i zapoznanie się z ich listą) zaowocował kolejnymi ciekawymi konkursami. Tradycją Raciborza stało się już „szkrablowanie”, czyli poszukiwanie w każdej rundzie najdroższego ruchu zaczynającego się od kolejnej litery z tego słowa. Okrzepł także konkurs zoologiczny, w którym poszukiwano rzeczownika, przymiotnika czy przysłówka, który pochodzi od nazwy zwierzęcia. Nowością był konkurs na parafrazę scrabblową istniejących przysłów. Tu najbardziej spodobało się „Jedna siódemka wygranej nie czyni” Jana Mrozowskiego. Ale najważniejsza była oczywiście sama czysta rywalizacja o pozycję w końcowej klasyfikacji…

Do szóstej rundy zapowiadało się na rywalizację w wąskim kręgu – na czele klasyfikacji byli Mariusz Wrześniewski z Krakowa, Bartek Morawski (Gliwice) oraz Łukasz Bobowski z Suchedniowa. Wszyscy oni już zwyciężali w Raciborzu.

Od szóstej rundy zaczął się popis Dariusza Kucia. Nie oddał już pierwszego miejsca do końca turnieju, zdobywając mistrzostwo już po przedostatniej rundzie. W ostatniej z nich uległ znakomicie walczącemu o małe punkty Mariuszowi Wrześniewskiemu, który dzięki temu zwycięstwu wywiózł do Małopolski srebrny puchar. Na trzecim miejscu podium stanął jedyny (prócz Mariusza) zwycięzca w bezpośrednim boju z Darkiem – Jan Mrozowski. W ogóle miejsca 2-5 zajęły osoby z Krakowa: czwarty był Konrad Sowula, piąta Małgorzata Sulejewska. Gigantyczny „skok tygrysa” wykonał Szymon Stępień, który startując z 45 numerem zajął 14 miejsce. Najlepszym spośród trojga debiutantów był Wiesław Szczygielski. Michał Sztajnert zdobył miano najlepszego juniora, zmierzający, hm, dostojnym krokiem po nagrodę Andrzej Rechowicz przodował w grupie seniorów.

Wszystkie osoby zainteresowane większą ilością szczegółów z turnieju zapraszam do zakładki „Przebieg” w wynikach i zapoznania się z komentarzami sędziego.

Kończąc sędzia popełni jeszcze prywatę i podziękuję organizatorom za przepyszną wegańską paprykę.

I niespodzianka – najprawdopodobniej na kolejny „Racibórz” nie musimy czekać przez cały rok. Kolejną edycję kochane „szkraby” zapowiedziały na wiosnę.
relacja: Maciej Śliwa
Michał Alabrudziński mistrzem Wrocławia26 - 27 sierpnia 2017 — XIII Mistrzostwa Wrocławia w Scrabble i VIII Akademickie Mistrzostwa PolskiWyniki
galeria
Michał Alabrudziński mistrzem WrocławiaBardzo długo nikt ze środowiska wrocławskich scrabblistów nie chciał podjąć się organizacji kolejnych mistrzostw Wrocławia w Scrabble. Wysoko zawieszona poprzeczka przez poprzednich organizatorów nie działała zachęcająco. Dopiero na walnym zebraniu członków WKS „Siódemka” (po PP w Legnicy) ustalono, że podejmie się tego zasłużony wrocławski scrabblista Ryszard Korpalski, a reszta klubowiczów wspomoże go w tych działaniach. Obawy były płonne i kolejne już XIII Mistrzostwa Wrocławia i jednocześnie VIII Akademickie Mistrzostwa Polski w scrabble były jak najbardziej udane.

Do boju w obu mistrzostwach stanęło 65 scrabblistek i scrabblistów. Pojedynki tradycyjnie były bardzo zacięte i po pierwszym dniu rozgrywek nie było już gracza bez porażki, a na czele stawki znajdowało się pięciu graczy z sześcioma wygranymi. Wieczorem chętni udali się do klubu bilardowego Sezam, aby tam zrelaksować się przed niedzielnymi rozgrywkami, które zapowiadały się równie ciekawie. Na rundę przed końcem na pierwszym miejscu znajdował się Jan Mrozowski, ale za jego plecami czaiło się, aż siedmiu graczy ze stratą tylko jednego dużego punktu. Wspaniałym finiszem wykazał się Michał Alabrudziński, który pokonując Janka dwukrotnie w ostatnich dwóch partiach i jednocześnie spychając go na najniższy stopień podium zapewnił sobie tytuł mistrza Wrocławia. Michał poprawił też swój rekord małych punktów w turnieju dwunastorundowym o 15 oczek – na 5621 pkt. Na drugi stopień podium wskoczył w ostatniej chwili Kazik Merklejn. Na podium Akademickich Mistrzostw Polski znaleźli się kolejno: Paweł Mazurek, Maciej NawrockiJakub Błażejewski. Obie trójki zwycięzców oprócz pucharów otrzymały nagrody finansowe i rzeczowe. Najlepszą scrabblistką została Małgorzata Szczygieł. Najlepsza trójka nauczycieli: Dariusz Kosz, Maciej Dąbrowski, Małgorzata Deszczyńska oraz Bogusław Szyszka za ułożenie najdroższego słowa anglojęzycznego: BONUSAMI za 101 pkt – otrzymali vouchery na kursy językowe. Największy „skok tygrysa” wykonali Wojciech GonetDominik Ulejczyk. Najdroższe słowo związane z Wrocławiem – RENOMOM ułożył Bartosz Morawski. Po każdej rundzie gracz, który zajmował 13. miejsce otrzymywał czekoladę. Dla pozostałych graczy były nagrody pocieszenia i koszulki turniejowe. To wszystko było możliwe dzięki dużemu gronu sponsorów:
Firmie Spark, OWA-dekor, NMC, Teknos, OWA Polska, lerni, Videodruk, Studio Urody Marta, WKS Siódemka i jego członkom oraz przyjaciołom, którzy jak zwykle stanęli na wysokości zadania i przygotowali pyszny kącik socjalny. Do zobaczenia za rok.


P.S. W sobotę dotarła do nas smutna wiadomość, która poruszyła wszystkich scrabblistów: zmarł nasz kolega Grzegorz Miecugow. Miałem przyjemność rozegrać z Grzegorzem tylko jedną partię (w Rumi, w 2011 roku) przegraną minimalnie. Miałem też nadzieję na rewanż, którego jak się okazało już nie zagramy. Będzie mi brakowało Jego poczucia humoru w Szkle Kontaktowym i  wspaniałych rozmów w Innym Punkcie Widzenia.
relacja: Adam Janicki
Bartosz Morawski mistrzem Poznania19 - 20 sierpnia 2017 — VI Mistrzostwa PoznaniaWyniki
galeria
Bartosz Morawski mistrzem PoznaniaKiedy 11 września 2013 roku na profilu facebookowym poznańskich Blubrów pojawił się nieśmiały wpis o rozpoczęciu działalności klubu, ciężkiej pracy i treningu oraz luźna myśl o turnieju rankingowym, zapewne nikt nie przypuszczał, że tak szybko doczekamy się realizacji wszystkich zawartych tam obietnic! Już rok temu, a po ponad 10 latach przerwy Poznań powrócił na scrabblową mapę Polski właśnie dzięki klubowiczom z Blubrów. Dziś poznańskie Blubry to jeden z najprężniej działających w Polsce klubów. To właśnie ta grupa osób rok temu z wysokiego C zadebiutowała w roli organizatora turnieju PFS, by w tym roku po raz kolejny udowodnić co znaczą zapał i chęci i jakie piorunujące efekty taka mieszanka może wywołać.

VI już Mistrzostwa Poznania to niewątpliwy sukces organizacyjny, to wszystko dopięte na ostatni guzik i wiele atrakcji czekających na tych, którzy zdecydowali się nad Wartą powalczyć przy scrabblowych planszach o liczne trofea i nagrody.

W sobotni poranek do gry zasiadła blisko setka graczy z całej Polski. W przeciągu siedmiu rund tego dnia na prowadzeniu zasiadali przedstawiciele Warszawy, Pruszkowa, Poznania i… Dziwnówka.

Dziwne? Niekoniecznie. Jeśli wygrywa się 7 partii pod rząd – w pełni zasłużenie można delektować się prowadzeniem na półmetku rozgrywek. Tak też wyglądała sobota w wykonaniu Natalii Woźniak – komplet zwycięstw, 3105 małych punktów i apetyt na drugie turniejowe zwycięstwo. Tuż za nią przedstawiciel Blubrów – Jakub Błażejewski, a za wspomnianą dwójką — Bartosz Morawski.

W trakcie niedzielnych pojedynków fortuna niestety przestała sprzyjać Natalii i Kubie. Kuba wygrał 2 z 5 partii i ostatecznie ukończył zawody na 13 miejscu. Pech! Jeszcze większy pech był jednak po stronie Natalii, której w niedzielę nie udało się wygrać żadnej partii i ostatecznie zajęła 24 miejsce.

Niepowodzenia wyżej wymienionych skrzętnie wykorzystał trzeci po sobocie Bartek Morawski. Bartek w niedzielę nie oddał żadnej partii i wzbogacając sześć wygranych z soboty do 11 łącznie został nowym Mistrzem Poznania.

Drugie miejsce zajął Michał Alabrudziński, a trzecie Kamil Górka. Co ciekawe, zajmujący po sobotnich rozgrywkach odpowiednio piąte i czwarte miejsca. Podium przypadło więc w udziale graczom z miejsc 3,4,5 sobotniej klasyfikacji.

Turniej w Poznaniu był również — co bardzo cieszy – okazją dla sporej grupy osób do debiutu na turniejach PFS-owych. Z tego grona „świeżaków” najlepiej poradził sobie Michał Butkiewicz, wygrywając pięć z dwunastu partii. Tyle samo wygranych, ale nieco mniej małych punktów to zdobycz innego debiutanta – Jakuba Hassy.

Niezależnie od walki o mistrzostwo stolicy Wielkopolski toczyły się również konkursy dodatkowe: „Polowanie na Blubry”, które wygrał Michał Alabrudziński, „Koziołek” – z nagrodą dla Natalii Woźniak czy premiowane co rundę najdroższe słowa z liter tworzących słowo WIELKOPOLSKA. Był także „Skok tygrysicy”, który padł łupem Karoliny Urbańskiej, a także „Najlepszy Wielkopolanin” – zgodnie z typami bookmacherów zwycięski dla Dawida Pikula.

Wielkie, wielkie podziękowania dla całej ekipy poznańskich Blubrów za wzorowe przygotowanie turnieju. Mnóstwo pracy i zaangażowania widać było na każdym kroku: napoje i przekąski non-stop (kanapeczki w sobotę na „kolację”, i w niedzielę na „śniadanie” palce lizać!), wyśmienite warunki do gry, impreza integracyjna w sobotę, mnóstwo nagród, a przede wszystkim uśmiechy i wiele życzliwości przez cały turniej.

Osobne i gorące podziękowania należą się tym, bez których tak wspaniała oprawa nie byłaby możliwa. To przede wszystkim władze Politechniki Poznańskiej, gdzie po raz kolejny mogliśmy w komfortowych warunkach toczyć zmagania przy planszach. Podziękowania również dla wszystkich sponsorów, którzy wsparli organizację tegorocznych mistrzostw, a są to:
Kulturantki.pl
empik school
York
Dom Wydawniczy REBIS
Wydawnictwo Media Rodzina
Wydawnictwo Czwarta Strona
Agencja Interaktywna TrueDesign
In Silico
adam's blend
Teatr Nowy w Poznaniu
Michał Siemaszko
Imprenta
Phytavie
Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu
Multiversum — Największy polski sklep internetowy z komiksami obcojęzycznymi
Cube Factory of Ideas
Wydawnictwo Dolnośląskie
Wydawnictwo Książnica
Alchemia smaków
Teatr Muzyczny w Poznaniu
Wydawnictwo Miejskie Posnania
Radio Afera

Warto więc odwiedzić gród nad Wartą i poznać uroki gry w Poznaniu! Do zobaczenia za rok!
relacja: Karol Wyrębkiewicz
mirelka.pl

Czołówka rankingu

1. Michał Alabrudziński  164.71
2. Mariusz Skrobosz  160.38
3. Bartosz Morawski  160.31

Grand Prix 2017

Klasyfikacja Złota
1. Bartosz Morawski126
2. Michał Alabrudziński117
3. Dominik Urbacki103
Klasyfikacja Srebrna
1. Paweł Mazurek46
  

Mistrzostwa Regionów 2017

Północny Wschód
1. Michał Alabrudziński67
Północny Zachód
1. Bartosz Morawski55
Południe
1. Justyna Górka73
SCRABBLE® jest zastrzeżonym znakiem towarowym J.W. Spears & Sons    |     © Prawa autorskie