Sprawdź słowo
Kołobrzeg 7
listopada
Kołobrzeg 7- 8 listopada VI Mistrzostwa Kołobrzegu / XXVIII Mistrzostwa Polski (faza eliminacyjna)
Nagawki14
listopada
Nagawki 14-15 listopada XXVIII Mistrzostwa Polski (faza finałowa)
Nagawki14
listopada
Nagawki 14-15 listopada XXVIII Mistrzostwa Polski — turniej towarzyszący im. Stanisława Rydzika
Ciechanowiec
Kraków
Racibórz
Warszawa
Chełmsko Śląskie
Udana obrona tytułu Mistrza Ciechanowca w Scrabble przez Maćka Czupryniaka26 - 27 września 2020 — VII Mistrzostwa CiechanowcaWyniki
galeria
Udana obrona tytułu Mistrza Ciechanowca w Scrabble przez Maćka Czupryniaka
Już po raz siódmy Ciechanowiec gościł miłośników scrabble. Przy panujących obostrzeniach związanych z pandemią na turnieju stawiło się 35 zawodników. Gdy po drugiej rundzie liderem został Maciek Czupryniak, miejsce przy pierwszym stoliku nie zmieniło właściciela do ostatniej rundy. Wielu znakomitych graczy dzielnie walczyło z Maćkiem lecz obrońca tytułu po prostu grał jak z nut.

Po pierwszym dniu rozgrywek ktoś wróżył liderowi "czarną niedzielę" na facebookowym profilu PFS, ale to nie nastało. Nawet program sędziowski "szukał" sposobu na uatrakcyjnienie rozgrywek. W tym celu dopiero w niedzielę Maciek był rozstawiany z zawodniczkami płci pięknej. I jak stare przysłowie mówi "do trzech razy sztuka", w 11 rundzie po próbach Joanny Ostrowskiej i Ireny Sołdan na pierwszym stole wynikiem 432-387 tryumfowała Katarzyna Polak. Przed ostatnią rundą przewaga lidera nie była na tyle wystarczająca aby Maciek mógł opuścić ostatnią rundę, jak to zrobił w 2019 roku. Ze stratą jednego dużego punktu i 308 małych po piętach deptał mu Mariusz Skrobosz. Przy tradycyjnym systemie rozgrywek to ci dwaj zawodnicy walczyliby w bezpośrednim pojedynku, jednak w rozstawieniu systemem "szwajcarskim" był to pojedynek korespondencyjny. Maciej Czupryniak, mimo porażki w ostatniej partii z Michałem Makowskim 327-334, obronił tytuł zdobyty rok wcześniej z 10 zwycięstwami w turnieju.

Podczas turnieju prowadzone były dwie dodatkowe klasyfikacje — na najdroższe słowo i najwięcej ułożonych scrabbli. Najdroższe słowo już w drugiej rundzie ułożył Arkadiusz Kleniewski- "DOCZEPKĄ" za 203 pkt. W klasyfikacji "siódemek", tak jak i w turnieju tryumfował Maciek Czupryniak. Pozostałe miejsca na podium zajęli Katarzyna Polak i Mariusz Skrobosz, oboje po 9 zwycięstw.

Wielkie podziękowania dla Burmistrza Miasta Ciechanowca Eugeniusza Święckiego, Ciechanowieckiego Ośrodka Kultury i Sportu, Miejskiego Portalu Internetowego www.ciechanowiec.pl, Banku Spółdzielczego w Ciechanowcu oraz Andrzeja Choińskiego.

Do zobaczenia za rok.
relacja: Andrzej Gostomski
Paweł Mazurek Mistrzem Krakowa05 - 06 września 2020 — XXIV Otwarte Mistrzostwa Krakowa w ScrabbleWyniki
galeria
Paweł Mazurek Mistrzem Krakowa
Ciężkie czasy, dziwne czasy Panie mój
Piec zostawić przyszło niewygasły
Wdziać wędrowny strój i kapelusz pełen myśli
Nieść na głowie uroczyście
Ciężkie czasy, dziwne czasy Panie nasz
piosenka krakowskiego barda — Andrzeja Sikorowskiego


Ciężkie i dziwne czasy nastały dla scrabblistów. Co prawda nie wszyscy, którzy przybyli w ostatni weekend do Krakowa byli ubrani w stroje podróżne, ale za to wszyscy zamiast kapeluszy obowiązkowo posiadali maseczki i przyłbice. Te akcesoria oraz bogaty zapas środków dezynfekcyjnych pozwoliły im wziąć udział w XXIV Mistrzostwach Krakowa w Scrabble. Patronat honorowy nad turniejem objął Stanisław Moryc, przewodniczący Rady Dzielnicy Nowa Huta. Zawody rozegrano ponownie w Nowohuckim Centrum Kultury, gdzie mimo widma pandemii i wirusa, można było zażyć odrobiny normalności. Ciekawe wystawy i zdjęcia porozwieszane na ścianach umilały uczestnikom przerwy pomiędzy rundami.

Po pierwszym dniu rozgrywek z kompletem zwycięstw na czele znalazł się najmłodszy uczestnik turnieju — Franciszek Łysek. Niespodzianka wisiała w powietrzu. Niestety, jak to zwykle bywa, drugiego dnia przyszła może nie „czarna”, ale na pewno niezbyt szczęśliwa niedziela. Franek wygrał jeszcze dwie gry, ale nie wystarczyło to nawet na podium. Kolejnym graczem który ostrzył sobie zęby na wygraną był Kazimierz Merklejn. Zwyciężył w dwóch ostatnich turniejach i stanął przed szansą wygrania kolejnego. Takie zdarzenie ostatni raz miało miejsce 17 lat temu! W ostatniej rundzie zmierzył się z Mariuszem Wrześniewskim, który tracił do niego 1 duży punkt, ale za to miał ugranych więcej małych punktów. Popularny „Marian” wygrał ostatnią potyczkę i wyprzedził Kazika. Jak mówi przysłowie: „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”, więc zwyciężając na drugim stole, jednocześnie nagrywając 543 pkt. Paweł Mazurek wyprzedził ich obu. Cała trójka otrzymała pamiątkowe puchary i nagrody pieniężne. Dzięki sponsorom:Teekanne Polska, Wydawnictwo Znak, Wydawnictwo Literackie, AMS Bike pozostali uczestnicy otrzymali po książce i nagrodzie rzeczowej. W konkursie na ułożenie najdroższego słowa występującego w scrabblowych słownikach: polskim i niemieckim zwyciężyli Rafał Wesołowski i Natalia Ogierman.

Na koniec relacji jak zwykle podziękowania dla organizatorów turnieju: Justyny i Kamila Górków, Jerzego Matyasika, Mariusza Wrześniewskiego.

W sobotę wieczorem po pierwszym dniu rozgrywek, odbyło się Walne Zebranie członków PFS, na którym wybrano nowe władze stowarzyszenia. Po zdaniu egzaminów uprawnienia sędziowskie nabył Dawid Węgrzyński. Idzie nowe.

Do zobaczenie za rok w lepszych czasach
relacja: Adam Janicki
Kazik Merklejn wygrywa również w Raciborzu22 - 23 sierpnia 2020 — XI Ogólnopolskie Mistrzostwa RaciborzaWyniki
galeria
Kazik Merklejn wygrywa również w Raciborzu
Zielony stojak i pusta plansza, opętani samotnością,
W myślach swych szukają grania, grania które jest WOLNOŚCIĄ!

fragm. wiersza konkursowego, autor S. Wolski

XI Mistrzostwa Raciborza w Scrabble tak jak w zeszłym roku odbyły się w gościnnych progach Zamku Piastowskiego. Patronami turnieju podobnie jak rok temu zostali Starosta raciborski Grzegorz Swoboda i Prezydent Raciborza Dariusz Polowy. Rok temu to też był sierpień. W tym roku jednak wiele się zmieniło, a powodem tego był wszystkim dobrze znany, niewidzialny wróg – wirus. Właściwie do ostatniej chwili organizatorzy obawiali się, czy turniej dojdzie do skutku. Aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom, limit graczy został obniżony do 50. Ci, którzy zdecydowali się przyjechać do Raciborza nie przypominali swoim zachowaniem, tych którzy byli tu rok temu. Niektórych właściwie trudno było poznać, po twarzach ukrytych za maseczkami. Witali się z daleka i mniej wylewnie, niekiedy tylko przybijając „piątkę” albo „żółwika”. Po zmierzeniu temperatury i wypełnieniu deklaracji o stanie zdrowia, z niecierpliwością czekali na pierwszą rundę. Po krótkich przemowach organizatorów i daniu przez sędziego znaku do rozpoczęcia gry, atmosfera stała się mniej napięta. Natomiast gdy zagrzechotały literki w workach i ruszyły zegary uśmiechy powoli wracały na twarze uczestników. Niektórzy jak później sami przyznali nie grali w scrabble „na żywo” od kilku miesięcy. W tym roku nie udało się niestety zapewnić cateringu i przekąsek podczas turnieju, ale dzięki dłuższej przerwie obiadowej można było zjeść w okolicznych lokalach gastronomicznych, albo zamówić posiłek z dowozem. Organizatorzy zapewnili graczom napoje w kubeczkach jednorazowych, a klimatyzowana sala chroniła wszystkich przed sierpniowym upałem. Dalej było już normalnie: pierwszego dnia 7 rund, drugiego 6. Do ostatniej rundy nie było wiadomo kto zwycięży. Kazimierz Merklejn wygrywając w  ostatniej rundzie odrobił stratę 112 małych pkt. i zepchnął Mariusza Skrobosza na drugą pozycję. Trzecie miejsce wywalczył Miłosz Wrzałek.

Dzięki niestrudzonym organizatorom: Teresie Zalewskiej, Bożenie Guział i Marcinowi Kurowskiemu nagród było chyba więcej niż rok temu, konkursów też. Oprócz tradycyjnych już w Raciborzu, takich jak: SZKRABLOWANIE, zoologiczny, na najdroższy ruch, ciśnieniowcy, były też nowe np.: inwestycyjny. Trudno wymienić tu wszystkich laureatów, bo niektóre nazwiska pojawiłyby się dwu, albo nawet i trzykrotnie. Tak naprawdę wszyscy uczestnicy mogą czuć się zwycięzcami, wszyscy też zostali obdarowani nagrodami i upominkami.

Ogromne podziękowania należą się sponsorom: aptece Pod różami i ZOOMAR-owi za nagrody w konkursach: „ciśnieniowcy” i zoologicznym, broker rynku forex – Trade 360 CrowdTrading za konkurs inwestorski, browarowi Racibórz za kilka skrzynek chmielowego napoju rozdanego w sobotę wieczorem, firmie Mieszko za słodycze, firmie Jaskowski.net za reklamę, salonowi fryzjerskiemu za bony dla raciborzan oraz patronom medialnym za nagłośnienie informacji o turnieju.

Jeszcze raz dziękujemy i do zobaczenia za rok. Ku pokrzepieniu dokończenie zwycięskiego wiersza:

Wleciał wirus raz do worka, wokół płytek kilkanaście,
Cóż to jest za kawał gnoja, to jest covid-19,
Niczym król buszuje intruz i w koronę przystrojony,
Błąka się po całym świecie, nieźle jest popierdzielony,
Porozwalał cały system, zepsuł ranking i turnieje,
Wokół wszyscy przestraszeni, a ten gnojek wciąż się śmieje,
Zniszczę scrabble – rozpowiadał i już więcej nie zagracie,
Siedźcie w domu i się bójcie, strachu miejcie pełne gacie,
Aż tu nagle w Raciborzu powiedzieli – dość intruzie,
Spadaj stąd nieprzyjacielu, wypędzimy cię łobuzie,
Wirus zdziwił się ogromnie, jak to wy się nie boicie?
Ja tu sieję spustoszenie, a wy turniej se robicie?
Tak zrobimy – powiedzieli, odwal się od scrabbli gnoju,
I już więcej nas nie nękaj, zostaw w końcu nas w spokoju,
Zielony stojak i pełna plansza, z raciborską skutecznością,
W końcu odnalazły granie, granie które jest WOLNOŚCIĄ!
relacja: Adam Janicki
Powrót z dalekiej podróży08 - 09 sierpnia 2020 — III Plenerowy Turniej Scrabble o Puchar Dyrektora Parku Kultury w PowsinieWyniki
galeria
Powrót z dalekiej podróży
Kiedy 7 marca Maciej Śliwa przeliczał ranking po turnieju IV Babskie Granie nikt nie spodziewał się, że ów ranking będzie tkwił w takim stanie przez ponad 5 miesięcy. Niestety 2020 rok zaskoczył nas wszystkich i musieliśmy dostosować się do zmienionej rzeczywistości. Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze nieraz spotkać przy planszach w tym roku.

Tradycyjnie w powsińskim parku przywitała nas piękna, bezchmurna pogoda i przez cały turniej nie spadła nawet kropla deszczu (chodzą plotki, że żona organizatora – Agnieszka Wesołowska ukończyła z wyróżnieniem kurs zaklinania deszczu 😉). W takich warunkach, zachowując bezpieczną odległość i odkażając regularnie dłonie można było z upragnieniem oddać się tej wspaniałej, choć czasem niewdzięcznej pasji. Dla 10 zawodników było to pierwsze starcie na żywo, co w ostatnich latach jest chyba rekordowym wynikiem — 2 debiutantów, zaintrygowanych w trakcie spaceru nietypowym wykorzystaniem szachownic, dopisało się w trakcie trwania zawodów, więc turnieje na otwartej przestrzeni są też sporym atutem z punktu widzenia promocji scrabble.

Najlepszym debiutantem został Łukasz Soliwoda z Wrocławia z wynikiem 5.5 wyprzedzając o „bye'a” Beatę Stelmach z Warszawy i Igora Kabalewskiego z Podkowy Leśnej – zapraszamy na kolejne turnieje!

Szczęśliwie dla lidera po 1 dniu zawodów – Jakuba Szymczaka, tradycja w tym przypadku nie została podtrzymana (na I i II edycji turnieju liderzy po pierwszym dniu nie pojawili się na rozgrywkach w dniu kolejnym, ale warto też zaznaczyć, że w przeciwieństwie do Jakuba mieli oni komplet zwycięstw), jednakże szczęścia brakowało mu już przy planszy i drugiego dnia wygrał on jedynie 2 gry. Dzięki temu, że 3 ostatnie rundy rozgrywane były szwajcarem szansę na końcowy triumf miało 3 zawodników – Kazimierz Merklejn, Andrzej Kroc i Adrian Ziemniewicz. Ostatnią rundę wygrał ten pierwszy i z wynikiem 11-2 został zwycięzcą. Podium dopełnili Mariusz Skrobosz i Marek Reda. W temacie tradycji – ponownie konkurs związany z rokiem powstania Parku Kultury w Powsinie (1938) wygrał Marek Reda (najwięcej słów za 72 punkty). W sobotni wieczór odbył się również turniej petanki – na podium znaleźli się Jakub Zaryński Jakub Kowalski oraz Marek Rogalski. W niedzielę przed rozgrywkami miała miejsce próba pobicia rekordu w grze samodzielnej, niestety Zdzisławowi Szocie nie udało się wyśrubować jego wyniku, trzymamy kciuki za kolejne próby.

Szczególne podziękowania kieruję dla organizatora – Rafała Wesołowskiego, za ogrom pracy i zapewnienie, że żadnemu z graczy niczego nie zabrakło. Dziękuję również jego rodzinie za pomoc w organizacji oraz dyrekcji Parku Kultury w Powsinie za udostępnienie miejsca.
relacja: Miłosz Wrzałek
"Wędrówki i Planszówki 2.0" w Chełmsku Śląskim20 - 26 lipca 2020 — Wędrówki i planszówki 2.0
galeria
"Wędrówki i Planszówki 2.0" w Chełmsku Śląskim
Brak imprez i zawodów scrabblowych doskwiera gronu entuzjastów tychże od kilku miesięcy. Wyjazdy w atrakcyjne regiony Europy i świata także zamarły, więc większym zainteresowaniem cieszą się wypady w ojczyste zakątki. Taką szansę stworzyła w tym roku niestrudzona organizatorka i propagatorka rozrywek wszelakich Ania Arana, zapraszając na drugą edycję "Wędrówek i Planszówek". Pierwotnie miejscówka zapowiadała się ciekawie w pałacyku w Nosowie na Pomorzu Zachodnim. Niestety zarządzający obiektem niemal w ostatniej chwili odwołał jednostronnie rezerwację. Szybkie rozeznanie w ośrodkach, w których ostatnio odbywały się spędy scrabblistów zaowocowało wypatrzeniem ciekawej propozycji w … Chełmsku Śląskim. Ki czort, "Rezydencja Zadrna"? Tuż przy granicy czeskiej, na Dolnym Śląsku, okolica więc wielu z nas znana, zaryzykowaliśmy.

Zebrała się grupa 16 wczasowiczów, w tym dziesiątka aktywnych (przynajmniej od czasu do czasu) scrabblistek i scrabblistów. Rozegraliśmy ligę systemem każdy z każdym — mecz i rewanż oraz codziennie jakąś formę zabawy okołoscrabblowej: belgijkę, blitza i siódemki. Na lubianą przez wielu karpatkę zabrakło dostatecznej liczby chętnych :-( Inauguracyjną belgijkę wygrał Tomek Sehnal przed małżeńską parą — Halinką i Markiem Roszakami. W turnieju siódemek pierwsze miejsce zajęła Zosia Gajewska, a podium uzupełnili Leszek NowakWaldek Czerwoniec. W 10-minutowym blitzu pierwsze dwa miejsca zajęli Tomek i Waldek, a trzecim miejscem podzieliły się Zosia i Halinka. Dziwną "chełmską" (niektórzy przezwali ją "chamską") odmianę Argentynki wygrała bezapelacyjnie Zosia, przed Bartkiem Bartczakiem i Tomkiem Sehnalem. Rozgrywki ligowe jako lider z 12 zwycięstwami zakończył Waldek Czerwoniec, tuż za nim uplasowali się Zosia (11 pkt.) i Bartek (10,5 pkt.).

Ogólną klasyfikację wygrała i Królową została — Zosia Gajewska! Po tygodniowych zmaganiach uroczyście udekorowano medalami i obdarowano nagrodami książkowymi wszystkich uczestników (z osobami towarzyszącymi włącznie) i gospodarzy obiektu. I ja tam byłem, zwiedzałem, jadłem i piłem — zapewniam, warto było!

Sam hotel oferuje dobre warunki lokalowe, przyzwoite jedzenie, dobrze zaopatrzony barek, położony jest w samym lesie na kompletnym zadupiu (zaleta!), boisko i sprzęt do siatkówki, badmintona, ping-ponga, stół do bilarda. Może wszystkiego nie sprawdziliśmy, poza oddawaniem się grze w nasze ulubione scrabble daliśmy sobie szansę katowania towarzyszy grą w karty, "Pociągi", "Dixit","Taboo", jakieś "Virusy" i inne głupotki.

Dla jeszcze być może nieprzekonanych przedstawiam kilka albo raczej co najmniej kilkanaście atrakcji, które można odwiedzić w okolicy. W poprzedniej edycji "Wędrówek i Planszówek" gościliśmy w pensjonacie Eden w Kowalowej. Tuż obok jest słynna (!) wieś Sokołowsko, zwana "polskim Chamonix". Wieś z kamieniczkami jakby żywcem wyjętymi z Kazimierza nad Wisłą, z bogatą ofertą letnich imprez kulturalnych. Tu odbywają się liczne festiwale i wystawy. Warszawskie środowisko artystów próbuje mozolnie odbudowywać imponujący "zamek Grunwald", czyli gmaszysko dawnego sanatorium. Najbardziej znana impreza to coroczny Festiwal Filmowy "Hommage à Kieślowski". Reżyser spędził w tej miejscowości 10 lat życia (1951-60). Warta odwiedzenia jest również prawosławna cerkiew, a na podstawie osobistych doświadczeń polecamy pyszne placki i pierogi w Willi "Leśne Żródło" (Villa Waldenduft). Chełmsko Śląskie to także wieś, acz miało prawa miejskie od 1289 roku (!), a utraciło je po II. wojnie światowej. Widać ślady dawnej świetności — rynek z urokliwymi kamieniczkami, kościół, pomnik św. Jana Nepomucena. Pod arkadami schodki okupują "Arkadiusze", miejscowe niebieskie ptaki, zapewniający wsi "system ISO". Wyjaśnień i barwnych opowieści z historii tej miejscowości (dawniej Schömberg) można wysłuchać od pana Adama w sklepiku-kawiarence w ciągu chat tkackich zwanych Dwunastoma Apostołami. Od Rezydencji Zadrna można bezpośrednio udać się na szlaki piesze wiodące w lasy i góry pogranicza polsko-czeskiego.

A i na Śnieżkę można się wybrać albo masyw Szczelińca zdobyć. Dla zmotoryzowanych w zasięgu od kilkunastu do pięćdziesięciu kilometrów znajdują się: zespół pocysterski w Krzeszowie, "Kolorowe Jeziorka", hiperatrakcja — zamek Książ, nie mniej interesujące zamki Czocha i Grodno, Kaplica Czaszek w Czermnej, Stara Kopalnia w Wałbrzychu, sztolnie walimskie, Srebrna Góra, Arboretum w Wojsławicach, po czeskiej stronie: imponujące skalne miasteczka Adršpach i Teplice, "Ścieżka w koronach drzew" (Janské Lázně). Można wymienić jeszcze dziesiątki takowych obiektów, które powinny przyciągnąć zwiedzających. Dolny Śląsk i okolice dostarczą niezapomnianych wrażeń na wiele, wiele lat!

Obiecujemy w przyszłym roku zorganizować podobną imprezę (jeżeli zdrowie, wirusy i władze pozwolą), na początku 2021. roku zaczniemy zbierać chętnych i wybierać termin (na pewno w lipcu lub sierpniu). W Zadrnej grupa około 32 osób zajmuje cały obiekt, jeżeli będziemy się ograniczać do 16-18 osób — pozostaje również możliwość zakwaterowania się w pensjonacie Betlejem koło Krzeszowa.
relacja: Waldemar Czerwoniec

Czołówka rankingu

1. Michał Alabrudziński  163.23
2. Patryk Wolniewicz  159.19
3. Dawid Adamczyk  156.75

Grand Prix 2020

Odwołane
  
SCRABBLE® jest zastrzeżonym znakiem towarowym J.W. Spears & Sons    |     © Prawa autorskie